Szukaj
  • Hubert Graczyk

Wyjątkowe szkolenia naszych druhów

Ze studentami kierunku lekarskiego Uniwersytetu Opolskiego szkolili się druhowie z naszej jednostki (24.09). Ćwiczenia odbyły się w Mikorzynie (Gmina Ślesin, powiat koniński).


- Na tym szkoleniu, który jest tutaj organizowany w hotelu Wityng w Mikorzynie w Gminie Ślesin odbywa się obóz dla 25 studentów kierunku lekarskiego trzeciego roku Uniwersytetu Opolskiego. Firma RescuePro, którą ja reprezentuję wraz z trenerami jest odpowiedzialna za przeprowadzenie tego obozu. Jest on skoncentrowany na zajęciach dotyczących szeroko pojętego ratownictwa i bezpieczeństwa, dlatego dzisiaj ćwiczymy ze strażą pożarną elementy wypadku samochodowego. Jak zachować się na miejscu zdarzenia, co zrobić, jak wyciągnąć poszkodowanych z pojazdów, na co zwracać szczególną uwagę. Natomiast studenci pracują dzisiaj na 5 różnych stacjach. Jedna jak już wspomniałem dotyczy współpracy ze strażą pożarną. W drugiej stacji uczą się wykonywać czynności medycznych w jeżdżącym ambulansie, aby zobaczyć, że w tej ograniczonej przestrzeni i jeszcze w ruchu ta perspektywa udzielania pomocy jest zupełnie inna niż taka stacjonarna na oddziale szpitalnym. Trzecia stacja dotyczy wprowadzenia do postępowania z poszkodowanym lub z samym z sobą, gdybyśmy takim poszkodowanym byli, w środowisku taktycznym. To jest medycyna pola walki. Dotyczy to m.in. obszarów w których ktoś niebezpieczny w miejscu publicznym chciałby dokonać zamachu na dużą liczbę ludzi. My możemy być taką osobą. Na całym świecie mają miejsce takie zdarzenia. Dlatego otwieramy oczy na problemy związane z terroryzmem. Kolejna stacja na dzisiaj dotyczy pracy ze standaryzowanymi aktorami, czyli takimi, którzy są specjalnie przygotowani do tego, żeby odgrywać symulowaną rolę pacjenta. Studenci powiedzieli, że jest to dla nich atrakcyjne, że dzisiaj taka styczność z człowiekiem, który udaje pacjenta, który ma specjalnie przygotowaną rolę to jest takie pierwsze czasami zdarzenie kiedy oni są sami i autonomicznie podejmują decyzje o leczeniu pacjenta. Przeprowadzają z nim wywiad, zbierają informacje. Są pozostawieni sami sobie. Nie ma tutaj starszego lekarza, opiekuna, nauczyciela, wykładowcy, który ich obserwuje. Te doświadczenia, które tutaj wykorzystujemy to są moje doświadczenia mojej pracy i zespołu z którym pracuję. Ostatnią stacją na dzisiaj jest współpraca ze służbami pracującymi we wodzie, czyli szeroko pojęte ratownictwo wodne. Z racji ograniczonej ilości czasu to jest dzisiaj praca z ratownikami, którzy wykorzystują taką platformę ratunkową za skuterem. Jest ratownik na skuterze, ratownik platformowy. Oni podpływają, podejmują poszkodowanego z wody odpowiednią techniką, ewakuują z miejsca zagrożenia na brzeg i tam podejmują czynności medyczne. Wszystkie elementy, które dzisiaj są, mają stanowić takie szerokie pojęcie z zakresu ratownictwa i bezpieczeństwa. Obóz rozpoczął się w poniedziałek. Pierwsze zajęcia dotyczyły takiego wprowadzenia, przypomnienia. To są przecież studenci, którzy przez ostatnie pół roku uczyli się online. Myślę, że jest to dla nich olbrzymi zastrzyk wiedzy, a przede wszystkim umiejętności praktycznych. Przez te 3 pierwsze dni budowaliśmy jakby taką podstawę. Dzisiaj to utrwalamy i jeszcze wzbogacamy o różne dodatkowe atrakcje zaprojektowane przez Uniwersytet Opolski. Jutro będziemy dalej wykorzystywać te elementy, których uczyliśmy się przez te 4 dni, tylko wplatamy to w mini zawody, aby było trochę tej rywalizacji między studentami. Podzielimy ich na zespoły i każdy z nich będzie udzielał pomocy na określonej scence od postępowania z małym dzieckiem po dorosłych – relacjonuje przebieg szkoleń dr Marek Dąbrowski, współwłaściciel firmy RescuePro i wykładowca na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu.


Studenci medycyny w swoim programie nauczania mają punkt o współpracy z jednostkami straży pożarnej. Dlatego na tych szkoleniach pojawili się druhowie z naszej jednostki. – To już kolejny raz kiedy spotykamy się na szkoleniach z ratownictwa medyczno-technicznego. Od kilku lat współpracujemy z ratownikami z RescuePro. Naszym zadaniem było przede wszystkim udzielenie sprzętu, który posiadamy do ratownictwa technicznego. Zabezpieczyliśmy miejsce akcji, a także pojazd przed wejściem studentów. Fantastycznie przeżyliśmy ten dzień, w fajnych warunkach z mądrymi ludźmi, z ciekawymi wiedzy ratowniczej. Byli to studenci lekarstwa, może któryś z nich po tych szkoleniach wybierze specjalizację medycyny ratunkowej. Takie szkolenia, czy to ze strażakami z JRG, czy to z ratownikami, czy teraz ze studentami dają większą pewność siebie podczas działań ratowniczych. Sama teoria to nie wszystko, trzeba też ją praktykować. Takich ćwiczeń powinno być na pewno dużo więcej. Jest nam niezmierni miło, że mogliśmy kolejny raz spędzić dzień ze wspaniałymi ludźmi z RescuePro. Ci ludzie na co dzień pracują. Są nie tylko teoretykami, ale przede wszystkim praktykami. Mają spore doświadczenie i dzięki takim ludziom możemy zyskać kolejne doświadczenie. Poznać nowe rozwiązania. Oby takich dni było więcej, chodźmy jeden na kwartał. To zawsze będzie służyć dobru naszemu lokalnemu społeczeństwu. Każdy dobrze przeszkolony ratownik to uratowane życie i mienie. Myślę, że wszyscy z tego dnia mogą być zadowoleni. Przy okazji odwiedziliśmy kolegów z OSP Ślesin. Z naszej strony składamy wyrazy szacunku za to co robią i co osiągnęli. Mają fajny sprzęt. Nie jedna JRG w kraju nie ma takiego jak strażacy z OSP Ślesin. Gratuluję chłopakom, naczelnikowi Krzyśkowi, za to co oni robią, za to jak można pokazać pracę ochotników. Pewnie na jakiś ćwiczeniach z ratownictwa wodnego jeszcze się spotkamy – mówi Wojciech Młodożeniec, naczelnik OSP Kamień.


O opinię na temat szkoleń poprosiliśmy studentów medycyny. – Szkolenia są fantastyczne. Przez te 5 dni mogliśmy bliżej poznać medycynę ratunkową. Ćwiczenia są bardzo urozmaicone. Mamy dużo zajęć praktycznych. We wtorek mieliśmy stabilizację pacjenta na noszach, mogliśmy poczuć się jak pacjent, to było super. Dzisiaj mamy najbardziej aktywny dzień. Przeprowadzaliśmy wywiad z pacjentem, poznaliśmy pracę ratowników WOPR. Byliśmy także na stanowisku straży pożarnej. Było to najlepsze stanowisko. Mogliśmy wczuć się w rolę uczestnika wypadku. Było to bardzo ciekawe. Greta, Hubert i Wojtek to najlepsi strażacy, a Mateusz i Kuba to najlepsi ratownicy wodni. Obóz jest bardzo wartościowy. Dużo możemy się nauczyć i myślimy, że będzie to procentować w przyszłości – z dużym entuzjazmem o szkoleniach opowiadała Agnieszka i Alicja, studentki medycyny.







43 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie